wtorek, 24 lutego 2009

jest! jest!

aurora borealis! albo zorza polarna. Marzę o tym, że kiedyś uda mi się zobaczyć ją naprawdę. Na razie znalazłam tylko w sieci, kolejne miejsce, gdzie ludzie dzielą się zdjęciami (czy to przypadek, że tak wiele zdjęć jest z Kanady, zwłaszcza z Nunvik i Nunavut?). One day...
Nów (jutro). Narastająca entropia, nieuchronna klaustrofobia w powodzi wszystkiego, co się POWINNO. Zorza znaleziona w samą porę.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz