poniedziałek, 9 listopada 2009

mglisty poniedziałek

No więc mglista niedziela JEST lepsza niż mglisty poniedziałek, zwłaszcza taki, w którym ma się 6 godzin zajęć, z czego 4 z pierwszym rokiem (są oczywiście wyjątki od reguły, ale pierwszy semestr na pierwszym roku upływa głównie na a) oduczaniu delikwentów szkolnego infantylizmu b) przyzwyczajeniu do tego, że na zajęciach się myśli, a nie śpi c) znoszeniu (dość cierpliwie) mimowolnej impertynencji i poczucia humoru w stylu "zabawiam szkolną wycieczkę i jestem gwiazdą"). Ech, zżymam się, bo najbardziej na świecie frustruje mnie niemożność nawiązania ludzkiego kontaktu. W tych wszystkich dyskusjach w stylu "Wyższa Szkoła Wstydu" albo "Koniec Akademii" strasznie mnie wkurza to, że nikt jakoś nie zada sobie trudu, żeby sprawdzić, jak wyglądają "reading assignments" w najlepszych uniwersytetach, do których wszystkim tak spieszno - tam nikt się nie przejmuje, że studentom trudno jest przeczytać 60 stron z tygodnia na tydzień i raczej nie ma litości da tych, co przysypiają na zajęciach, a wcale nie wszyscy wykładowcy to gwiazdy entertainmentu.
Gderam. Wiem. Mgła i upiorna grupa, ot co. Czasem wydaje mi się, że jak ktoś się permanentnie nudzi, to znaczy, że sam jest nudny i tyle.

6 komentarzy:

  1. A kiedyś sobie rozmyślałam, jakby to było uczyć studentów, wiesz, te świeże, radosne, otwarte umysły, jeszcze nie zaklejone rezygnacją, przygnębieniem, cynizmem... A potem czytam sobie takie notki i myślę, Oj, może lepiej jednak nie, bo szlag by mnie trafił chyba, jakbym miała brnąć przez gęsty muł bierności, strachu, ignorancji, lenistwa i tak modnej ostatnio arogancji... Ale pewnie i tak za mało mam danych, żeby dotknąć sedna...
    - ovoo

    OdpowiedzUsuń
  2. Bo to JEST fajne - jedno z najlepszych zajęć na ziemi :-) Czasem tyko trafia się taka grupa i to jest raczej przyczynek do fatalnych nawyków przyniesionych skądinąd - przygnębiające jest tylko wtedy, jeśli ludzie w wieku lat 20 zachowują się jak zgrzybiali starcy, którym nic się nie chce, dla których inercja i marazm to normalne tryby funkcjonowania. To mnie wkurza niepomiernie, ale na szczęscie mam do czynienia z takimi przypadkami rzadko (na tyle rzadko, że boleśnie to odczuwam :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
  4. może zastanowiłabys się moja droga nad swoją infantylnościa (masz +-35 lat, piszesz 3 blogi, czeszesz się w kucyki, obserwujesz pustułki)a dopiero wtedy zabieraj się do plecenia tych andronów.

    OdpowiedzUsuń
  5. @ alina : dzięki za życzliwy i jakże pożyteczny wpis. Generalnie - Współczuję. Z drugiej strony - może po prostu wyluzuj i przestań aż tak interesować się moją skromną osobą. Wróć na Onet :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. @ alina 2: rzeczywiście, szczyt odwagi, zostawić haterski wpis i ukryć swój profil. zupełnie dorośle i poważnie.

    OdpowiedzUsuń