poniedziałek, 26 lutego 2007

klimaty



Wcześniej byliśmy u przyjaciół ze Starej Lubowni i Koszyc, ale ostatni weekend zastał nas na prowadzeniu warsztatów teatralno-muzycznych w Raciborzu. Pojechaliśmy tam pociągiem, przez Kędzierzyn-Koźle. W kędzierzynie zaś znajduje się obiekt godny wciągnięcia na listę UNESCO - jedyny TAKI bar dworcowy Wszystkich RP!
Zdjęcie z aparatu w komórce oczywiście nie oddaje pełni klimatu, to trzeba zobaczyć / tego trzeba doświadczyć samemu.
Przy stoliku za moimi plecami starsza romska kobieta wróżyła z kart jakiemuś zabłąkanemu podróżnemu, który spożywał 'ogórkową i kawusię'. Wpadliśmy w nastrój postmodernistyczny, z którego nie mieliśmy wyjść również w Raciborzu. W knajpie Bakszysz na Rynku (kiedy błąkaliśmy się między 10.00, kiedy trzeba było opuścić hotel a 15.00, kiedy zaczynaliśmy zajęcia) z wielkiego ekranu LCD przemówił do nas Benedykt XVI (zwany przez niektórych B16 lub Benkiem ewentualnie) do wtóru włoskich canzone sączących się z głośników w drugiem kącie sali, której wystrój jako żywo przypominał lupanar w Stambule.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz