jaki tytuł dać mam? (ale najpierw - zanim cokolwiek - ginko biloba czyli miłorząb japoński sprzed mojego okna, w naszym mini-miniogródku o wymiarach 3m x 2,5m). i jak przewidywałam, włosi zostali mistrzami świata. szkoda, że był to ich najsłabszy mecz. querowy framing mojej osobowści ze strony tubylczej kultury postępuje. oto, co proponował wczoraj - czerstwy, jak zwykle - onet. pl, w swoim dziale sportowym, w przegródce piłka nożna: konkurs na najładniejszą fankę. dzisiaj: dziewczyny i żony piłkarzy (sonda z głosowaniem, na najładniejszą). młodzieńczą fazę feminizmu mam już za sobą, ale onet jest po prostu głupi, nudny i żenujący. i czerstwy, jak kaczka, co ziemniakiem się stała. i stosują cenzurę, mój komantarz wcale się nie pojawił, a zaczęłam nowy wątek. mogę sobie popatrzeć na dziewczyny, fakt, są ładne. ale żeby choć raz konkurs na "ładnego fana", dla złamania rutyny. nie "przystojnego" a "ładnego" właśnie. cute - w tym sensie. oprócz tego w zastras...